Pomidory w szklarni: jak uniknąć „tłuszczenia” i doczekać plonów

wyświetleń 110
min czytania 7

Twój balkon, Twoje zasady. Nie potrzebujesz ogromnego ogrodu za miastem, by cieszyć się smakiem własnych, ekologicznych pomidorków koktajlowych. Z moim przewodnikiem dowiesz się, jak zadbać o rośliny w każdej sytuacji. Dziś porozmawiamy o tym, jak uratować pomidory, gdy zaczynają chorować w szklarni.

Widok bujnych, ciemnozielonych krzaków pomidorów w szklarni cieszy oko. Zapowiadają obfite plony. Jednak doświadczeni ogrodnicy wiedzą, że nie każdy okazały krzak owocuje równie hojnie. Czasem owoców jest niewiele. Przyjrzymy się bliżej problemowi, który dotyka wiele osób – nadmiernemu wzrostowi wegetatywnemu pomidorów, zwanemu potocznie „tłuścieniem”. Dowiesz się, jak rozpoznać ten stan, co robić, by go zatrzymać i zmusić rośliny do obfitszego owocowania.

Wszystko o nadmiernym wzroście pomidorów

Co to jest nadmierny wzrost wegetatywny?

Pomidor naturalnie jest rośliną wieloletnią. W sprzyjających warunkach rozwija się intensywnie. Nie spieszy mu się z owocowaniem. W naszym klimacie uprawiamy go jako roślinę jednoroczną. Ma ograniczony czas wegetacji. W dobrych warunkach roślina woli budować masę zieloną. Owocowanie odkłada na później. W języku potocznym ten proces nazywamy „tłuścieniem”. Krzak, który się „tłuści”, czyli intensywnie rośnie, nie kwitnie. Nie zawiązuje owoców. Jego plon jest przez to bardzo mały. Aby uratować plony, ważne jest, by wcześnie zauważyć ten proces i go zatrzymać.

Jak rozpoznać, że pomidory w szklarni „tłuszczą się”?

Początkujący ogrodnicy nie zawsze od razu widzą problem. To niebezpieczne dla roślin. Prowadzi do straty części plonów. Aby go wcześnie wykryć, trzeba regularnie oglądać uprawy. Oto oznaki, które powinny nas zaniepokoić:

  • Liście są duże i ciemnozielone.
  • Łodygi są długie, mocne i często grube.
  • Pojawia się wiele szybko rosnących pędów bocznych (tzw. pasierby).
  • Usunięty pęd wyrasta ponownie w tym samym miejscu.
  • Kwiatów jest mało. Mają bladą, żółtą barwę.
  • Szczyty pędów wyginają się, stają się „kręcone”.
  • Wiele pąków opada bez rozkwitnięcia.
  • Jest dużo gron, ale nie tworzą się na nich zawiązki owoców.
  • Powstałe zawiązki rosną wolno. Długo dojrzewają. Są małe.

Należy pamiętać, że pomidory w szklarni częściej się „tłuszczą”. Zdarza się to także na otwartych grządkach. Objawy zewnętrzne są podobne w obu przypadkach. Eksperci zauważają, że odmiany genetycznie skłonne do bujnego wzrostu częściej mają ten problem.

Nadmiar azotu w szklarni powodujący przerost pomidorów i ograniczający owocowanie.
Zbyt dużo azotu to częsty problem, prowadzący do bujnego wzrostu liści zamiast owoców.

Jeśli widzisz te objawy, nie panikuj. Można to naprawić. Kluczem jest podjęcie odpowiednich kroków. Pomoże Ci to uratować Twój cenny zbiór.

Przyczyny nadmiernego wzrostu

Aby skutecznie zwalczyć problem „tłuszczenia się” pomidorów w szklarni, musisz najpierw dokładnie zidentyfikować jego przyczynę. Może być ich kilka. Oto najczęstsze z nich:

Nadmiar składników odżywczych

Częste nawożenie, zwłaszcza dawkami bogatymi w azot, pobudza roślinę do produkcji zielonej masy. Nadmiar pożywienia „mówi” roślinie, by rosła intensywniej. Owocowanie odkłada na później. Przed kwitnieniem nawozy azotowe są niewskazane. Dotyczy to także większości nawozów organicznych. Azot nie pomaga w tworzeniu pąków i zawiązków. Do tego potrzebne są fosfor i potas. To właśnie je należy stosować przed i w trakcie kwitnienia oraz owocowania. Pomocne będą np. superfosfat i siarczan potasu.

Zbyt gęste nasadzenia

Rośliny zawsze konkurują o wodę i składniki odżywcze. Im bliżej siebie rosną, tym silniejsza rywalizacja. Wygrana przypada wyższym i mocniejszym roślinom. Zdobywają one zasoby od rywali. W przypadku bardzo gęstych nasadzeń, krzaki zaczynają szybko rosnąć. Chcą zdobyć potrzebne zasoby. Dodatkowo, bujny wzrost roślin pogarsza wentylację. Rośliny odbierają brak powietrza jako kolejny bodziec do wzrostu. Rozrastają się jeszcze bardziej.

Z mojego doświadczenia jako agronoma, optymalna odległość między krzakami pomidorów w szklarni to 50-60 cm. Zapewnia to wystarczająco miejsca do wzrostu i dobrą cyrkulację powietrza.

Zbyt wysoka temperatura

Wysoka temperatura w szklarni, zwłaszcza w połączeniu z dużą wilgotnością, może prowadzić do nadmiernego wzrostu pomidorów. W takich warunkach rośliny rosną intensywnie, ale słabo zawiązują owoce. Ważne jest utrzymanie optymalnej temperatury w szklarni. W dzień powinno być 22-25°C, a w nocy 18-20°C.

Niedostateczne oświetlenie

Słabe światło sprawia, że pędy wyciągają się do niego. Rosną gwałtownie i bez kontroli. Formowanie pąków i kwitnienie jest wtedy hamowane. Krzaki wyglądają na wyciągnięte, mają blade liście. Kwitów i zawiązków jest mało. Mogą opadać.

Wysoka wilgotność powietrza

Pomidory lubią ciepło, ale nie znoszą nadmiaru wody. Wystarcza im umiarkowane podlewanie. Stojąca woda w strefie korzeni jest bardzo niewskazana. Może prowadzić do chorób grzybowych i gnicia. Nie należy więc podlewać pomidorów zbyt obficie i często. Szczególnie w szklarni. W zamkniętej przestrzeni, przy wysokiej temperaturze, woda szybko paruje. Nadmierne parowanie zwiększa wilgotność powietrza. Rośliny intensywnie wtedy budują masę zieloną.

Splecione liście pomidorów w szklarni jako objaw nadmiernego nawożenia azotem.
Skręcone liście mogą sygnalizować problemy z odżywianiem, w tym nadmiar azotu.

Zrozumienie tych przyczyn pozwoli Ci skutecznie walczyć z nadmiernym wzrostem pomidorów w Twojej szklarni. Najważniejsza jest szybka reakcja i dostosowanie warunków uprawy.

Jak zatrzymać nadmierny wzrost pomidorów w szklarni

Trzeba przyznać, że budowanie masy zielonej to naturalny proces. Jednak bez ograniczenia i stymulacji do owocowania, ich plon znacznie spadnie. Dlatego trzeba walczyć z tym zjawiskiem. Działania należy podjąć od razu po zaobserwowaniu głównych objawów i ustaleniu przyczyn. Oto podstawowe sposoby na naprawę sytuacji:

Korekta podlewania

Pierwszym krokiem jest „podsuszenie” krzaków. Należy na jakiś czas zaprzestać podlewania. Podlewanie wznawiamy, gdy wierzchołki krzaków stracą jędrność i zaczną lekko więdnąć. Po tym podlewamy rośliny rzadziej, ale obficie. Podłoże powinno być dobrze nawodnione. Następnie musi dobrze przeschnąć. Średnio podlewamy raz lub dwa razy w tygodniu. Zależy to od warunków pogodowych. Aby zatrzymać wilgoć w podłożu, przy rzadszym podlewaniu zaleca się ściółkowanie. Strefę korzeniową przykrywamy sianem, trawą, słomą itp. Ściółka nie blokuje wymiany powietrza. Zachowuje wilgoć.

Według mnie, ściółkowanie nie tylko zatrzymuje wilgoć. Zapobiega też wzrostowi chwastów. To ważne dla zdrowego rozwoju pomidorów.

Blade kwiaty pomidorów w szklarni, oznaka problemów z "tłuszczeniem" rośliny.
Blade kwiaty to niepokojący sygnał, że roślina ma problemy z prawidłowym rozwojem.

Formowanie krzaka

Krzak, który zbudował nadmierną masę zieloną, trzeba uformować. Inaczej kwitnienie będzie słabe. Formowanie rozpoczynamy od usuwania nadmiernych pędów. Pojawiają się one z pasierbów. Jest ich zazwyczaj dużo. Mają różne stadia rozwoju. Te rosnące od dołu mogą nawet tworzyć pąki. Trzeba określić, jak formować krzak. Zależy to od odmiany pomidorów. Zwykle krzaki formuje się na jedno lub dwa pędy główne. Nadmierne pędy usuwamy. Konieczne jest usuwanie pasierbów. To boczne pędy wyrastające z kątów liści. Wszystkie zbędne pędy usuwamy. Następnie podwiązujemy krzak. Usuwamy dolne liście. To poprawi wentylację. Roślina skieruje energię na tworzenie zawiązków. W razie potrzeby przeprowadzamy tzw. czubkowanie. Przycinamy wierzchołki pędów, np. gdy dosięgną dachu szklarni.

Zbyt gęste sadzenie pomidorów w szklarni sprzyja nadmiernemu wzrostowi wegetatywnemu.
Nadmierna gęstość roślin w szklarni utrudnia dostęp światła i powietrza, sprzyjając problemom.

Nie bój się usuwać nadmiernych liści. Poprawi to cyrkulację powietrza i nasłonecznienie owoców. Pamiętaj: liczy się plon, a nie bujna zieleń!

Korekta nawożenia

Przy nadmiernym wzroście natychmiast rezygnujemy z nawozów azotowych. Dotyczy to przede wszystkim wszelkich organicznych środków. Czyli gnojówek z obornika, ziół, ptasich odchodów itp. Odstawiamy także nawozy mineralne z wysoką zawartością azotu. Na tym etapie rośliny potrzebują fosforu i potasu. Stymulują one tworzenie i rozwój owoców. Należy je wprowadzić w formie nawożenia. Zaleca się stosowanie stymulatorów owocowania. Należą do nich: kwas borowy, preparaty typu „Zawiść”, „Budon”, „Skorospeł” itp. Przygotowanie roztworu i stosowanie preparatu wykonujemy ściśle według instrukcji. Zmiana dawkowania jest niedopuszczalna.

Bujne krzewy pomidorów w szklarni jako wyraźny znak nadmiernego nawożenia azotem.
Obfitość zielonej masy jest często efektem nadmiernego dostarczania azotu do roślin.

Zapamiętaj: fosfor i potas to Twoi najlepsi sprzymierzeńcy w walce z nadmiernym wzrostem. Pomogą Twoim pomidorom przestawić się z wzrostu zieleni na tworzenie owoców.

Zmniejszenie wilgotności

Konieczne jest obniżenie wilgotności powietrza w szklarni. Pomoże to zatrzymać nadmierny wzrost. Zapobiegnie też chorobom grzybowym. Ułatwi walkę ze szkodnikami. Większość z nich preferuje ciepło i wysoką wilgotność. Aby obniżyć wilgotność, należy zapewnić skuteczną wentylację szklarni. Dobrze, jeśli ma okna po przeciwnych stronach. Drzwi także powinny być po przeciwnej stronie. Szklarnię trzeba regularnie wietrzyć. Aby uniknąć nadmiernego parowania i wzrostu wilgotności wewnątrz, lepiej podlewać rośliny wieczorem. Zaleca się też ściółkowanie upraw.

Zdrowa sadzonka pomidora w szklarni przed przesadzeniem na stałe miejsce.
Silna i zdrowa sadzonka to podstawa udanego sezonu pomidorowego w szklarni.

Regularne wietrzenie to klucz do zdrowego mikroklimatu w szklarni. Nie zapominaj o tym, zwłaszcza w upalne dni!

Ręczne zapylanie

Wysoka wilgotność i upał utrudniają normalne zapylanie roślin. W takich warunkach produkcja pyłku jest ograniczona. Pyłek nie rozchodzi się samodzielnie wewnątrz szklarni. Aby to naprawić, zaleca się ręczne zapylanie. Najlepiej robić to rano. Należy delikatnie wziąć do ręki kwitnące grono. Ostrożnie potrząśnij nim, by pyłek się rozsypał. Można też po prostu potrząsnąć kwitnącymi krzakami. Robimy to codziennie. Czekamy, aż zawiązywanie owoców się ustabilizuje. Równocześnie regularnie przeprowadzamy opryski dowolnym stymulatorem owocowania.

Usuwanie pędów bocznych (pasiaków) u pomidorów w szklarni w celu poprawy owocowania.
Regularne usuwanie pasierbów kieruje energię rośliny na rozwój owoców, a nie liści.

Ręczne zapylanie to prosta, ale ważna czynność. Może znacznie zwiększyć plon pomidorów w szklarni. Zwłaszcza gdy warunki pogodowe nie sprzyjają naturalnemu zapylaniu.

Działania profilaktyczne

Aby uniknąć problemu nadmiernego wzrostu pomidorów w szklarni i utrzymać wysoki plon, doświadczeni ogrodnicy radzą przestrzegać kilku prostych zasad:

  • Regularnie formuj krzaki. Usuwaj pasierby i nadmierne pędy. Przycinaj wierzchołki w razie potrzeby.
  • Wybieraj odpowiednie nawozy. Kieruj się wiekiem rośliny i fazą jej rozwoju. W okresie kwitnienia i owocowania unikaj bogatej w azot materii organicznej.
  • Nie sadź roślin zbyt gęsto. Odległość między krzakami powinna wynosić minimum 40-50 cm.
  • Zapewnij pomidorom wystarczające nasłonecznienie. Niskorosłe odmiany sadź blisko krawędzi grządki. Wysokorosłe – w centrum. Tak, by każdy krzak miał dostęp do światła.
Właściwe nawadnianie pomidorów w szklarni kluczowe dla zdrowego wzrostu i owocowania.
Odpowiednie podlewanie to jeden z fundamentalnych czynników zapewniających dobre plony pomidorów.

Jeszcze jedna ważna kwestia. Należy prawidłowo dobierać odmiany do uprawy w zamkniętym gruncie. Nie warto sadzić w szklarni odmian przeznaczonych na otwarte grządki. Są one przystosowane do innych warunków. W szklarni mają tendencję do szybkiego narastania masy wegetatywnej. Słabo plonują. Do szklarni wybieraj tylko odmiany z oznaczeniem „do uprawy w gruncie zamkniętym”.

Przestrzegając tych prostych zasad, zapobiegniesz nadmiernemu wzrostowi pomidorów w szklarni. Osiągniesz obfity zbiór smacznych i soczystych owoców w 2026 roku!

Częste pytania

Dlaczego pomidory w szklarni mają ciemnozielone liście i grube łodygi?

Ciemnozielone liście i grube łodygi to często oznaka nadmiernego wzrostu wegetatywnego. Roślina otrzymuje zbyt dużo azotu lub inne warunki sprzyjają intensywnemu budowaniu masy zielonej zamiast owocowania. Może to być spowodowane zbyt obfitym nawożeniem, wysoką temperaturą, wilgotnością lub gęstymi nasadzeniami.

Jakie nawozy stosować, gdy pomidory zaczynają się „tłuścić”?

Gdy pomidory wykazują oznaki nadmiernego wzrostu, należy natychmiast zaprzestać stosowania nawozów azotowych, w tym organicznych. Zamiast tego, kluczowe jest nawożenie fosforem i potasem. Te pierwiastki stymulują rozwój kwiatów i owoców. Pomocne są również specjalistyczne stymulatory owocowania dostępne w sklepach ogrodniczych.

Czy nadmierna wilgotność powietrza szkodzi pomidorom w szklarni?

4.6/5 - (17 votes)
142 artykuły

O autorze

Sofia Wasylyk jest agronomką z 20-letnim doświadczeniem, której pasja do ziemi przerodziła się w hobby i pracę na całe życie. Jej wiedza na temat ogrodu i warzywnika jest nieograniczona, a praktyczne doświadczenie w uprawie warzyw na skalę przemysłową inspiruje do nowych osiągnięć. Sofia dzieli się sekretami obfitych plonów, pomagając każdemu odkryć radość z uprawy własnych, ekologicznych produktów.

Dodaj komentarz